FIX BUKMACHERSKI KURS PONAD 4!!!

fixyzapiecdych@gmail.com

12.10.12 22:34

Witam, na codzień nie sprzedaję typów, ale ostatnio kupuję typy w zagranicznym serwisie z fixami kupiłem już od nich 6 typów i wszystkie weszły.
Jako, że koszt jednego fixa to 100Euro(prawie 500zł). Proponuję tego fixa za 50zł osobą które interesują się bukmacherką. Chce żeby choć trochę mi się zwrócił koszt zakupu typów.
Jeśli jesteś zainteresowany napisz do mnie Fix na dzień 12 stycznia 2012 można u mnie zakupić za 50zł do godziny 20:00, kurs jest wysoki bo ponad 4 typ bardzo pewny.
Chcesz kupić to napisz do mnie, podam dane, wpłacisz kase i podam Ci fixa.

Szukam jeleni, którzy są na tyle głupi, że wybulą pięć dych na typ z netu, który jeśli z jakimś fixem ma coś wspólnego, to tym od knorra. W mniej optymistycznym przypadku po prostu orżnę cię na te 50zł i nigdy więcej się nie odezwę.

fixyzapiecdych@gmail.com

13.10.12 19:05

Wiele osób pisze żebym dał jeden typ próbny, więc zdecydowałem się podać FIXA na dziś za darmo, a oto typ:
Celta – Gimnastic | Typ: remis | Kurs: 4.92 (Pinnacle)
Mecz rozpoczyna się o godzinie 21:00
Pozzdrawiam


Ojej, tym razem nie weszło i fix nie zafixował. Ale następny jest pewny w 100%!!!

Funkcjonariusze milicji zorgranizowali obławę na pokerzystów

Wielka obława na restaurację w Szczecinie

Ponad 100 osób zatrzymanych

Sceny niczym z amerykańskiego filmu akcji na ulicach Szczecina. Do jednego ze szczecińskich barów mlecznych wtargnęło około 60 funkcjonariuszy milicji, pardon – policji i izby celnej.

Co tam znaleźli? Skład narkotyków, nielegalną bimbrownie, broń granaty i amunicję? Gorzej.

Otóż, wyobraźcie sobie, że paru typów zdecydowało się zorganizować nielegalny turniej pokera.

Pokera. Kurwa mać. Co to się w tym kraju dzisiaj wyprawia!

Funkcjonariusze milicji zabezpieczyli żetony, karty i nielegalny zielony stół na którym urządzono nieautoryzowaną partię pokera. Ponad 100 osób zostało zatrzymanych. Grozi im grzywna, a nawet więzienie.

Zatrzymany element wprawdzie utrzymuje, że grał o bezwartościowy puchar, a stawką gry nie były dewizy. Jednak jak udało się ustalić służbom wywiadowczym, podejrzane towarzystwo zgromadziło się w tym miejscu nie po raz pierwszy. Już wcześniej nasze służby otrzymywały takie sygnały – przyznaje towarzysz Molenda, funkcjonariusz miejscowej Izby Celnej – nigdy jednak nie przypuszczaliśmy, że skala tego okropnego procederu może być aż tak duża!

Jak przyznaje Ministerstwo Skarbu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, straty skarbu państwa mogą sięgać miliardów złotych, w grę wchodzi również obrót zagranicznymi dewizami, sutenerstwo a także obrót alkoholem bez akcyzy – w piwnicy baru mlecznego funkcjonariusze izby celnej odnaleźli i zabezpieczyli akcesoria prawdopodobnie służące do pędzenia bimbru. Ministerstwo Skarbu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przypomina, że nielegalny hazard urządzany bez pozwolenia Komisji Gier i Zakładów to ciężkie przestępstwo za które grozi odpowiedzialność karna.

Więcej na ten temat w jutrzejszej Trybunie Ludu.

Inwestorze, inwestuj w zakłady bukmacherskie

Tak jeszcze w temacie “poważnego” podejścia rodzimych gołodupców do zakładów. Ja się uśmiałem. Nic tylko inwestować i codziennie liczyć zyski!

http://www.symultana.org/oferty/zaklady-bukmacherskie-1420

Szukam inwestora na zakłady bukmacherskie. Ja gram – inwestor niczym się nie przejmuje. Do czasu. [dop. moja] Co najwyżej może liczyć zyski. Słusznie, bo w przeciwnym wypadku i tak nie będzie już czego liczyć. Bukmacherka jest moim utrzymaniem, ale (zawsze musi być jakieś ale) codzienne wydatki nie pozwalają mi odłożyć sumy na kolejne większe zyski. Zaraz, zaraz – podobno jesteś taki dobry że się z tego utrzymujesz. Oczywiście są limity w poszczególnych firmach, ale grając na kilku (np. na 10) można zarabiać nawet mimo limitów. Problemem jest brak środków, o limity prawdopodobnie nie będziesz się musiał nigdy martwić. Są systemy pewne tzw. Sure bety. Znam ich szczegóły, (wszystkich?) ale tylko przy większych kapitałach się opłacają. Procentowo opłacają się dokładnie tak samo dla 10 i miliona złotych. Na start potrzebuję 2000-5000 zł. To jest ten większy kapitał? Zyski będą codziennie. Świstak ze śmiechu pogubił sreberka. Dzielimy się 60% dla inwestora, 40% dla mnie. Ciekawa prowizja jak za wyszukwanie surebetów na darmowych stronach. Przewidywane zyski podam już konkretnej osobie w zależności ile jest w stanie wyłożyć. Jak cudem znajdzie się jakiś jeleń to powiem mu że podwoi pieniądze w miesiąc.

Dno, wodorosty i Betver

Mili Panowie z Betver rzucają ręcznik na ring i w ostrych słowach podsumowują polski rynek płatnych typów. Abstrahując od tego, że zwalanie własnej nieudolności na “denny rynek” brzmi trochę śmiesznie – bo to tak jakby wystawić stoisko z różańcami i świętymi obrazkami pod gimnazjum i dziwić się że nikt nie chce tego kupować. Popatrz panie jakie to dzisiaj intelektualne dno ta młodzież! ;)

Jeżeli ponosimy całkowite fiasko z naszą usługą (w serwisie został 1 klient) to są dwie możliwości, albo coś jest nie tak z potencjalnymi klientami, albo (co bardziej prawdopodobne) z nami.

I to nie jest tak, że nie ma chętnych na monitoring. Wystarczy popatrzeć na goal24.pl – niezależny serwis monitorujący spółka akcyjna. Hahah.

Nie ma chętnych do płacenia za monitoring.

Nie ma też chętnych do płacenia za typy.

Nie ma chętnych do płacenia za nic, co nie jest niezbedne do życia. Witamy w bantustanie polskim!

Dlaczego? Bo większość tego dziwnego społeczeństwa to gołodupcy.

Im szybciej sobie to uświadomicie tym lepiej. Znam wielu właścicieli płatnych serwisów. Z wieloma prowadziłem korespondencję. Mimo że wyobrażacie to sobie jako bardzo intratny biznes na polskim rynku nie ma specjalnie wielu klientów, którzy są skłonni płacić za takie usługi.

Nie ma też specjalnie wielu profesjonalnych graczy. Tzn. to nie tak że nikt się tym nie interesuje. Ludzie grają, odwiedzają serwisy i fora bukmacherskie, interesują się jak zarobić. Naprawdę masa ludzi odwiedza strony bukmacherskie. Ale jeśli wgłębimy się w szczegóły to 98% z nich gra za jakieś centy. Albo usiłuje wygrać wiele stawiając niewiele, z wiadomym skutkiem.

Nawet ci, którzy uważają się za profesjonalistów grają za stosunkowo małe kwoty, takich obracających powyżej tych przysłowiowych  10 tyś na miesiąc nie w surebetach (co zresztą też nie jakąś specjalnie dużą kwotą) jest mało. Ludzie w polsce nie mają kasy, zwłaszcza ci młodzi, którzy zarabiają na przysłowiową miskę ryżu. A to podstawowa grupa docelowa dla zakładów.

Ci starsi może się czegoś dochrapali w bólach, albo często są już w takim wieku, gdzie pojawia się żona z wałkiem: ile kurwa przegrałeś? ;) albo kredycik do spłacenia, co skutecznie wybija z głowy zabawę w zakłady. Tym bardziej że ciągle pokutuje opinia, że to ciemny i mroczny hazard. Sytuacje poprawiają trochę pracujący za granicą, ale tych systematycznie ubywa.

No i kto ma kupować te typy, skoro większość graczy musiałaby na nie przeznaczyć połowę swojego bukmacherskiego budżetu miesięcznie? Nie ma w polsce miejsca na płatny monitoring tak samo jak nie ma sensu istnienie tylu płatnych serwisów, które poza nielicznymi 3 czy 4 przypadkami oferują wielkie gówno już za 99zł miesięcznie. ;)

Najlepszym podsumowaniem niech będzie to, że największą popularność zdobywa ostatnio ten, który zajmuje się jumaniem typów z innych serwisów, tak żeby miejscowi gołodupcy mogli sobie na nie pozwolić. Znacie moją opinię o tym procederze.

Wiele też nasłuchałem się o tym, jaką postawę prezentują nasi gracze. Jeśli już z wielkim bólem wydadzą te kilkadziesiąt złotych na typy to przyjmują postawę roszczeniową, oczekując w najgorszym wypadku cudu.

I co tu się dziwić że serwisy stoją na niskim poziomie? Tzw. nowy właściciel strikerpicks.pl spółka komandytowa wysyłał mi ostatnio typy. Szczerze mówiąc wyglądały tak jakby podpatrywał kupony dzieciakom w stsie. Nie wiem czy ludzie są skłonni płacić za typy jak real madryt wygra obie półówki, wygrane wisły, chelsea czy manchesteru to też nie są jakieś odkrywcze rzeczy za które ludzie byliby w stanie płacić ogromne pieniądze. Ja bym w każdym razie nie zapłacił.

Jak wypromować swoją stronę bukmacherską? cz.1

Obojętnie – płatną czy bezpłatną. Każdy domorosły admin stanie prędzej czy później przed tym zadaniem.

95% z nich zresztą poniesie sromotną porażkę, to tak na marginesie.

W każdym razie. Mamy gotową stronę, blog albo forum. Licznik odwiedzin wskazuje zero, oprócz tych, które naturalnie nabiliśmy sami. Pytanie przed jakim każdy staje – jak ściągnąć na swoją stronę użytkowników.

Pierwsza zasada. Musimy mieć coś wartego pokazania. Coś co rzeczywiście zainteresuje innych. Parę zdań skopiowanych skądś indziej i upstrzonych dookoła reklamami nie wystarczy. Bez posiadania ciekawej zawartości, która rzeczywiście zainteresuje kogoś innego i sprawi, że będzie chciał wrócić na twoją stronę, jej posiadanie nie ma żadnego sensu. Tutaj procent tych które są nic nie warte będzie bardzo podobny do wcześniejszych  95%, jeśli nie większe.

Przyjmijmy jednak że jesteś wśród tych elitarnych 5% (w co zresztą szczerze wątpię). Warto zacząć od umieszczenia gdzieś w internecie paru linków do twojej strony, tak aby wyszukiwarki ją zaindeksowały. Nie oznacza to jednak to że masz spamować swoim linkiem wszystkie możliwe fora i blogi. To przyniesie generalnie więcej szkody niż pożytku.

Zacznij do dodania linków do paru katalogów stron. Ich listę znajdziesz np. tutaj. Nie sil się na dodawanie do wszystkich od razu. To nie ma sensu. Lepiej dodaj do kilku dziennie, ale regularnie co jakiś czas. Wybierz słowa kluczowe pod które chcesz się promować. btw. zakłady czy typy bukmacherskie to stanowczo za wysokie progi dla nowej strony więc sobie odpuść. Następnie postaraj się żeby te słowa pojawiły się w znacznikach title i metatagach twojej strony (jeśli nie wiesz co to jest to odpuść sobie i zacznij karierę w rolnictwie) oraz naturalnie w jej treści i nagłówkach.

Do wybrania dobrych słów kluczowych niezbędne będzie narzędzie propozycji słów kluczowych od google. Kiedy już znajdziesz tej właściwe, pamiętaj żeby znajdowały się w treści linka. Taki link:

Zakłady bukmacherskie

będzie dla twojej strony dużo bardziej wartościowy niż:

http://www.pinnaclesports.com/landing_soccer.aspx?language=Polish&LExt=pol&refer=XAFF137

Tak na marginesie. Jeśli jesteś na bakier z SEO niezwykle mocno rekomendowane jest posiadanie o tym chociaż podstawowej wiedzy. Dostarczy ją np. ten poradnik. Jeśli jesteś na bakier z angielskim to żałuj że się urodziłeś znajdz coś po polsku używając … google.

Ważna uwaga. Wyszukiwarki internetowe (w polsce to właściwie jedna wyszukiwarka, ta na G) generują większość ruchu w internecie. Mądre ich wykorzystanie to gwarancja darmowego i dobrze stargetowanego ruchu, w niektórych wypadkach samo promowanie strony w wyszukiwarkach jest wystarczające, żeby odpuścić sobie wszystkie inne metody promocji. Na pewno potrzebujesz w takim wypadku dużo tematycznych treści dobrej jakości.

Mimo że wyszukiwarki to potężne narzędzie, głupotą byłoby ograniczanie się tylko do nich, tym bardziej że jest jeszcze mnóstwo innych metod promocji, które mogą być użyteczne. O nich w części drugiej, która to, jak mam nadzieję nie ukaże się w dniu greckich kalend.*

edycja:

* kliknij tutej jeśli nie załapałeś o co chodzi. :/

Jeszcze krótko na temat nowej ustawy

Onet.pl donosi:

Zagraniczni bukmacherzy prowadzą działalność w polskiej sieci bez wymaganych zezwoleń. Celnicy są bezradni i tłumaczą, że nie mogą zablokować tych praktyk – informuje “Dziennik Gazeta Prawna”.

Po wejściu w życie nowelizacji ustawy hazardowej pierwsze polskie firmy bukmacherskie składają wnioski o rejestrację działalności w sieci. Muszą ponieść z tego tytułu koszty. Równolegle donoszą na zagranicznych bukmacherów, którzy choć działają nielegalnie, nie kasują stron skierowanych do polskich graczy.

Celnicy w odpowiedzi na żądanie jednej z częstochowskich firm, aby skontrolować konkurentów, napisali, że nie mają pojęcia, jak taka kontrola miałaby wyglądać.

Hahaha, ciekawe czy “ustawodawca” też dostrzega oczywisty komizm tej sytuacji. Tylko ktoś chory psychicznie może uważać, że polskie służby mogą mieć jakikolwiek wpływ na legalnie działające poza naszymi granicami firmy.

A jednak taka ustawa powstała. To nie był primaaprilisowy żart. Ktoś zainkasował premię za jej stworzenie. Ktoś inny ją przegłosował. I teraz to nowe “prawo”.

Witamy w Bantustanie polskim!