Wielka obława na restaurację w Szczecinie
Sceny niczym z amerykańskiego filmu akcji na ulicach Szczecina. Do jednego ze szczecińskich barów mlecznych wtargnęło około 60 funkcjonariuszy milicji, pardon – policji i izby celnej.
Co tam znaleźli? Skład narkotyków, nielegalną bimbrownie, broń granaty i amunicję? Gorzej.
Otóż, wyobraźcie sobie, że paru typów zdecydowało się zorganizować nielegalny turniej pokera.
Pokera. Kurwa mać. Co to się w tym kraju dzisiaj wyprawia!
Funkcjonariusze milicji zabezpieczyli żetony, karty i nielegalny zielony stół na którym urządzono nieautoryzowaną partię pokera. Ponad 100 osób zostało zatrzymanych. Grozi im grzywna, a nawet więzienie.
Zatrzymany element wprawdzie utrzymuje, że grał o bezwartościowy puchar, a stawką gry nie były dewizy. Jednak jak udało się ustalić służbom wywiadowczym, podejrzane towarzystwo zgromadziło się w tym miejscu nie po raz pierwszy. Już wcześniej nasze służby otrzymywały takie sygnały – przyznaje towarzysz Molenda, funkcjonariusz miejscowej Izby Celnej – nigdy jednak nie przypuszczaliśmy, że skala tego okropnego procederu może być aż tak duża!
Jak przyznaje Ministerstwo Skarbu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, straty skarbu państwa mogą sięgać miliardów złotych, w grę wchodzi również obrót zagranicznymi dewizami, sutenerstwo a także obrót alkoholem bez akcyzy – w piwnicy baru mlecznego funkcjonariusze izby celnej odnaleźli i zabezpieczyli akcesoria prawdopodobnie służące do pędzenia bimbru. Ministerstwo Skarbu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przypomina, że nielegalny hazard urządzany bez pozwolenia Komisji Gier i Zakładów to ciężkie przestępstwo za które grozi odpowiedzialność karna.
Więcej na ten temat w jutrzejszej Trybunie Ludu.


